zlecanie programów na zaliczenie - czy to uczciwe ? |
|
Poważnym problemem natury moralnej jestto czy zaliczanie programowania (zajęć uczących pisania programów komputerowych) przy pomocy zleconych wyspecjalizowanej firmie i napisanych przez nią programów jest oszustwem?
Wydaje się że odpowiedż na to pytanie jest zupełnie oczywista - zaliczenia zdobyte w ten sposób są oszustwem!!! Ale przecież tak często prawdy całkiem oczywiste po głębszej analizie stają się zupełnymi bzdurami. Pisanie programów na zaliczenie (czy raczej korzystanie z pomocy programistów piszących programy na zaliczenie) owszem jest nietyczne jeżeli osoba korzystająca z ich usług zamierza po ukończnieu studiów chwalić się umiejętnością pisania programów. Ale jeżeli nie ma takiego zamiaru? Jeżeli nie chce i nie będzie miała nic wspólnego z pisaniem programów komputerowych? Znani mi wykładowcy nie raz skarżyli się na tow rozmowach ze mną, twierdząc że kłopoty z zaliczaniem programowania przez studentów studiów kompletnie nie związanych z programowaniem komputerów są wynikiem nie tle lenistwa zainteresowanych co raczej nonsensownie planowanych programów nauczania. Dlaczego od zaliczenia przedmiotu który jest typowym zapychaczem czasu a którego nauką student nie jest w ogóle zainteresowany ma stanowić warunek zaliczenia całego semest?u a w konsekwencji całych studiów? I żeby było jasne, nie mówimy o sytuacjach typu problemy z zliczeniem neurologii przez studenta medycyny czy chemii przez studenta farmacji, (trudno by było zaakceptować fakt żeby lekarz nie znał podsaw wiedzy medycznej) ale zaliczanie programowania przez przyszłego inżyniera środowiska, inżyniera chemika, czy nauczyciela fizyki i studentów setek innych kompletnie nie związanych pisaniem programów specjalności ?
Niedawno sam odbyłem rozmowę z klientem firmy piszącej programy na zaliczenie dla studentów, zamawiającym
program na zaliczenie przedmiotu: starszy człowiek ponad pięćdziesięcio letni od wielu lat zajmujący
się programowaniem urządzeń cnc został wbrew własnej woli
wysłany przez swego pracodawcę na studia podyplomowe tam okazało się że jednym z wykładanych przedmiotów jest
programowanie w delphi <SIC>, oczywiście
tematem studiów miało być programowanie nowoczesnych obrabiarek
cyfrowych, nie trzeba chyba opisywać zdenerwowania tego Pana i epitetów jakie kierował on
pod adresem osób odpowiedzialnych za program nauczania
tego kierunku. Programowanie prostych aplikacji bazodanowych w delphi było niewątpliwie
ostatnią rzeczą jaka mogła przydać mu się w życiu zawodowym w
przyszłości. Niemniej pod rygorem niezaliczenia semestru
musiał zaliczyć ten przedmiot. Wprowadzony do programu nauczania wyłącznie chyba po to żeby zapewnić pensum dydaktyczne jakiemuś "specjaliście" od programowania. Jak się okazuje nawet studia mające
w nazwie programowanie niekoniecznie ściągają ludzi
zainteresowanych programowaniem w delphi, programowanie
programowaniu nie jest równe i różne rzeczy można programować.
|